CKF

Marzec 16, 2009

Pinczow – maj 2004

Wrocilismy wlasnie z wicklow way z Barteczkiem gdzie uczczilismy nasza 6 rocznice trasa 20 km i wdrapaniem sie na niewielki szczyt sugar loaf wiec Ulka dzis nie ma juz troche sily na pogawedki i relacje do tego plenerku z pinczowa popelni kiedy indzi. A zrobi to  bo plenerek byl przedni …i zdjecia byly i wyglupy i jajecznica z jaj szabanstu na sniadanie,  choc poranki nie tak smaczne jak jednoglosnie przez nas okrzykniete za spokoj, swobode, lawke przed domem, kubek kawy na rozgrzanej cieplym sloncem trawie…., poranki u Pawla Zabczyka w Blizynie.

 

A to foty z Pinczowa ktore przylecialy tu razem z  Ulka:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Theme: Rubric. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.