Mój zeszłoroczny “wyjazd na wschód” miał przede wszystkim korzenie duchowe. Od wielu lat jestem związany z tradycją buddyjską – praktyką medytacji, kulturą i sztuką. Znaczną część tego wyjazdu potraktowałem jako pielgrzymkę “śladami Buddy”, do najważniejszych dla buddysty miejsc, jak: miejsce narodzin Buddy, miejsce w którym “osiągnął oświecenie”, miejsce w którym opuścił ten świat, itd. Odwiedziłem także wiele świętych miejsc hinduistów, między innymi Varanasi. Innym celem wyjazdu były góry, które od urodzenia wypełniają moje życie. Włóczyłem się więc samotnie pod Annapurną, Everestem i w Mustangu. Wypożyczyłem motocykl i objechałem bezdroża wokół Pokhary.
Przed wyjazdem z Polski w pewnym momencie pojawiły się myśli, czy nie powinienem zostawić aparatu? Bo patrząc przez wizjer aparatu często zmienia się widzenie, perspektywa i można oddzielić się od świata, gdy traktuje się go jako (oddzielony) obiekt, przedmiot fotografowania i miejsca i ludzie bardziej i mniej godni uwagi i tzw. artyzm, itd. Jednak pasja fotografowania, którą rozwijam od lat zwyciężyła. Nie żałuję! Zdjęcia, które przedstawię w formie pokazu slajdów, stanowią dziennik mojej podróży. Zapraszam wszystkich serdecznie!
Tomasz Świder
SOBOTA | 19 LISTOPADA 2011 | GODZ 17:30 | HOTEL KONGRESOWY (EXBUD) KIELCE, SALA KONGRESOWA | ŚWIDER | WSTĘP WOLNY
