Mało jajek, zero soli za to dużo cukru (z saletrą) i wódczanych kapsli z prlu, wątpliwa lecz w końcu udana pogoda, dojazd na farcie, przesłodzona herbata i trzy godziny dobrej zabawy podczas wschodu słońca. Takie było tegoroczne wielkanocne alleluja w mocno okrojonym składzie na Baraniej Górze. Dzięki!
Fot. Paweł Paduch ©





















