Film z kasetki, po czasowym pobycie w aparacie Exa 1b, powędrował do koreksu napełnionego czarodziejską zupą, a stamtąd po wyschnięciu na wąsaty powiększalnik Griegorija Bientkowskawo. Zupa z koreksu przydała się ponownie do wywołania i utrwalenia skopiowanych na papier klatek. Sprofanowałem sacrum ciemni cyfrowo dokumentując nasze ciemniowe rekolekcje
This slideshow requires JavaScript.
[...] ma to jak wyłołałać sobie coś [...]
Pingback - autor: wyłołyłanie « ordinary guy — Grudzień 18, 2010 @ 11:07 pm |
[...] odbitki, którą czule kąpię w kolejnej kuwecie, satysfakcjonująca bez maskowania, pieprzona pełna klatka, prawdziwa chwila zatrzymana w małym prostokącie negatywu. Spust naciskany z przekonania a nie z [...]
Pingback - autor: Męskie szepty w pokoju z czerwoną żarówką « Brulionman — Grudzień 19, 2010 @ 12:51 am |